Perspektywy rozwoju sektora usług - poszukiwanie trendów globalnych


Perspektywy rozwoju usług są odmienne, w zależności od konkretnej gospodarki i okresu czasu w jakim będą się rozwijały. Niemniej można przyjąć, że ogólny kierunek w jakim zmierzają usługi, a w szczególności obszar na którym będą odgrywać znaczącą rolę w obecnym stuleciu w gospodarce globalnej, jest w przybliżeniu możliwy do przewidzenia. Przede wszystkim widoczna jest ekspansja kosmiczna. Rozpatrując dążenie do zdobycia Kosmosu w kontekście trendu globalnego zwraca uwagę nie tylko intencjonalny i czysto ludzki charakter tego zjawiska. W przeszłości naszej planety życie biologiczne wielokrotnie było spychane z zajętych już obszarów i odzyskiwało te tereny albo też wkraczało na jej dziewicze przestrzenie i nie towarzyszył temu żaden akt woli ani świadomości indywidualnej. Należy więc przyjąć, że cała biosfera jest obdarzona potencjalną zdolnością ekspansji na zewnątrz, znajduje tam nowe zasoby i włącza je w swój obieg materii w przyrodzie. Z tego punktu widzenia człowiek i jego cechy są jedynie przejawem i formą umożliwiającą przekroczenie bariery wyznaczonej przez grawitację i warunki Ziemi jako planety. Nie ma wątpliwości co do bogactwa energetycznego oraz surowcowego jakie się kryje na zewnątrz, a jedynie problemem jest dylemat jak je pozyskać zachowując własne życie i dobrobyt. To obiecujący obszar usług, który jednak nie będzie obojętny dla życia na samej planecie. Zwraca uwagę odmienność warunków kosmicznych, ich wrogość i towarzyszące temu niebezpieczeństwa. Aby być w kosmosie konieczne są odmienne cechy, w tym biologiczne i psychiczne. Już obecnie wyprawy załogowe poprzedzane są selekcją i wieloletnim treningiem. Kosmos nie tylko nie zapewnia zaspokojenie podstawowych potrzeb ale zmienia skalę ludzkich wartości gdyż przeżycie w tamtych warunkach wymaga zupełnie odmiennego postępowania. Przypomina czasy gdy istoty człekokształtne musiały żyć w ciągłym napięciu, zależne od warunków atmosferycznych i otaczającego świata zwierząt. Kosmonauci chociaż wyposażeni w najnowszą technikę i wspierani przez ekipę naziemną stoją wobec konfrontacji z czymś nieporównanie trudniejszym aniżeli ich prymitywni przodkowie. Dlatego powodzenie ich misji będzie zależeć także od zmiany sposobu myślenia i tak zmodyfikowanej aksjologii aby dotychczasowa mentalność nie była istotną barierą. Na Ziemi powstaną symulatory warunków z kosmosu z ich groźnymi, śmiertelnymi cechami, a w przestrzeni poza ziemskiej, bezpieczne enklawy warunków ziemskich. Jednak w dalszej perspektywie konieczna będzie transformacja znacznej liczby żywych organizmów do życia w ekosystemach w kosmosie, bez możliwości powrotu. To olbrzymi obszar badawczy i wdrożeniowy, wymagający nowych gałęzi produkcyjnych i usługowych.

Ekipy ludzkie, które w szczególności w długich okresach, znajdą się poza naszą grawitacją, nie będą mogły liczyć na zmianę formy zaspokojenia potrzeb. Będą musiały nawiązywać do tradycji i nieustannie powtarzanych praktyk wynikających z obowiązujących procedur. W małych, izolowanych grupach, będą zdani tylko na siebie, a każdy błąd będzie mógł unicestwić wszystkich członków grupy. Tak obudzona świadomość kosmiczna zacznie rzutować na szersze społeczności i sprzyjać racjonalnej optymalizacji ich potrzeb. Podobnie jak obecnie, wynalazki techniki, psychologiczny trening kosmonautów stanie się modelem i wzorem do praktycznego wykorzystania w wielu dziedzinach życia.

Podobnie pozbawieni kontaktu z ziemską rzeczywistością, ludzie przebywający w przymusowej izolacji, będą wykorzystywać wirtualne możliwości symulowania środowiska naturalnego. Jednocześnie ich zdolności intelektualne będą musiały spełniać surowe kryteria. Połączenie zdolności wirtualnych i wysokiego profesjonalizmu w połączeniu ze zdolnościami przyswajania nowych umiejętności, zostanie wsparte protezami intelektualnymi w powiązaniu z przekazem informacji i symulacją doznań. Takie rozwiązania znajdą zapewne szerokie zastosowania także na Ziemi, dla przykładu w rozrywce lub medycynie. Do zdobycia kosmosu nie wystarczy wiedza z zakresu fizyki i inżynierii, decydująca stanie się biotechnologia oraz nauki z zakresu szeroko rozumianej wiedzy o człowieku. Usługi nastawione na potrzeby kosmonautyki znajdą szerokie zastosowanie powszechne.

Przenosząc uwagę na bardziej tradycyjne relacje i obszary społeczno-gospodarcze można zauważyć, że raz rozbudzone pokusy wywierania wpływu na ludzi, zaowocują w przyszłości coraz nowszymi sposobami manipulowania formami relacji interpersonalnych. Obejmą, podobnie jak obecnie, świat polityki, reklamę, wychowanie i oświatę oraz medycynę i rozrywkę. Coraz doskonalszych narzędzi w tej dziedzinie nie należy traktować pejoratywnie. Wszystko zależy kto i do czego ich użyje. Analogie historyczne sugerują, że doskonalenie w takich manipulacjach przyczyniło się w przeszłości do zamiany niewolnictwa na kolonat, w końcu na pracę najemną oraz sprzyjało systemom większej demokratyzacji wraz z rozwojem powszechnej oświaty. Zauważalny też był wpływ systemów religijnych na zdolności adaptacyjne społeczeństw, obniżenie agresji przy rozwiązywaniu wewnętrznych problemów społecznych oraz solidaryzujące poczucie przynależności kulturowej dla grup ludzi nie znających się osobiście. Upraszczając, uświadomienie skutecznych metod wpływania na postępowanie ludzi ewoluowało od traktowania innych jak zwierzęta hodowlane, co w tamtych epokach oznaczało postęp, do odkrycia, że relacje międzyludzkie są nieporównanie subtelniejsze. W obecnym stuleciu umiejętności kształtowania pozytywnych relacji międzyludzkich, także przy zastosowaniu technik manipulowania ich formami, może mieć zbawienne zastosowania w gospodarce, gdy nowe technologie zaczynają wyprzedzać zdolności adaptacyjne konsumentów. Usługi z tego zakresu obejmą także szeroko rozumiane komunikowanie, sferę życia rodzinnego, wymiar sprawiedliwości, pomoc społeczną i wiele innych.

Nie znamy przyszłych kluczowych czynników wzrostu i postępu społecznego. Obecnie uznaje się, że jest nim postęp techniczny. Ten wynika z systemu oświaty i wychowania oraz selekcji przy naborze do zorganizowanych zespołów teoretyków lub menagerów gospodarki. Zgodnie z teorią krążenia elit Pareto, każdy taki system ma tendencję do zamykania oraz izolacji, a najzdolniejsze jednostki i grupy wykluczone poza system podejmują trud budowania nowych rozwiązań. Dotychczas systemy były tworzone w oparciu o warunki lokalne ( w ramach państwa lub grupy kulturowej) i naturalne cechy ich członków. W przyszłości dojdą nowe elementy jakimi są modyfikacja genetyczna oraz konkurencja międzykulturowa. Mimo dylematów etycznych, genetyka zostanie wykorzystana do zwiększenie potencjału zdrowotnego i intelektualnego. Podobnie globalizacja zunifikuje wiele zwyczajów i wartości ale nie zlikwiduje poczucia odrębności i przynależności kulturowej. To wywoła silną konkurencję, szczególnie u tych, którzy dotąd nie czuli się na siłach aby podjąć wyzwanie. W warunkach powszechnego dążenia do wykorzystania całego dostępnego potencjału, wiele społeczeństw zacznie sięgać do trwałych i w konsekwencji tańszych rozwiązań. Genetyka może stać się obietnicą i szansą na sprawniejsze zbudowanie zdrowego i uzdolnionego społeczeństwa. Cały dotychczasowy rozwój cywilizacyjny, od tysięcy lat, odbywa się bowiem nie tylko dzięki zmianom ilościowym ale też wynika ze zmian jakościowych, czasami zapoczątkowanych przez jednego człowieka. Przyspieszony obieg doboru genetycznego może zwielokrotnić efekty jakościowe i indywidualne. Usługi w tym zakresie, dotąd ostrożne i dyskretne, staną się powszechne i oczekiwane.

Wiele systemów naturalnych, jak i tych stworzonych przez człowieka, posiada tendencję do wzajemnego uzależnienia (np. symbioza), a te które powstały później często opierają się na wcześniejszych, podobnie jak konstrukcja wspiera się na fundamentach (np. rafa koralowa). Tak też jest z usługami. Chociaż ich rozwój przyznaje im status samodzielnego czynnika wzrostu, nie mogłyby powstać bez podstaw jakimi są produkcja rolna i przemysłowa. Dlatego najważniejszą grupą usług, w znaczeniu zabezpieczenia podstaw i fundamentów, na których wznosi się przyszłość, będą usługi (meta usługi) z zakresu obsługi szeroko rozumianej produkcji. Przede wszystkim wykorzystywać się będzie wysoko zorganizowaną kadrę intelektualną. Nowe technologie, nowe zastosowania, wsparcie finansowe czy wykorzystanie obsługi klienta w procesie asymilacji z produktami lub usługami, to najbardziej prawdopodobne formy przyszłego wsparcia.

Kierując uwagę na konsumentów i ich życie prywatne, paradoksem czasu wolnego jest jego dwuznaczny charakter. Są ludzie, którzy w czasie wolnym ciężko pracują, a odpoczywają dopiero w pracy. Poza tym, na wolnym czasie jednych, inni mogą doskonale zarabiać. Środki masowego przekazu, biura turystyczne, kurorty wypoczynkowe czy sanatoryjne, ośrodki kultury, a nawet wielkie supermarkety, liczą swoje przychody gdy ich klienci mają tzw. czas wolny. Takie zjawiska społeczne jak pracoholizm, bliskie relacje towarzyskie w grupach zawodowych, spotkania integracyjne, rożne formy dokształcania lub szkolenia zawodowego, to tylko przykłady efektów emocjonalnej reakcji wektora atrakcyjności i braku pewności co daje więcej satysfakcji, rodzina czy praca. O ile dodatkowo uwzględnimy problem czy wliczać do dochodu narodowego czas poświęcony na opiekę nad dziećmi i prowadzenie gospodarstwa domowego, poczucie ambiwalencji zostanie spotęgowane. Niemniej sukcesem współczesności jest przeświadczenie, że aktywność, także poza wykonywaniem swego zawodu, zróżnicowane i pozytywne emocje i uczucia, są powszechną potrzebą, która sprzyja ogólnemu dobrostanowi. W ten sposób w zdrowszym społeczeństwie obniżane są koszty ogólnospołeczne, a zwiększana efektywność. Poprzez profilaktykę zdrowotną, aktywny wypoczynek, sport, oświatę i wychowanie, liczba chorych, sfrustrowanych czy niewykształconych, relatywnie maleje, pomniejszając potencjalne wydatki na służbę zdrowia czy wymiar sprawiedliwości. Usługi z tej grupy, realizowane często przy porównywalnie niskich kosztach inwestycyjnych, będą towarzyszyły systemowi kontrolowanego dyskomfortu czy zaspokajaniu ambicji intelektualnych i społecznych. Społeczeństwa żyjące we względnym dostatku automatycznie skierują swoją uwagę na takie formy aktywności.

Chociaż przedstawiona analiza stara się określić ogólne trendy globalne i przyszły rozwój usług, niemniej należy ją uzupełnić uwzględniając realne możliwości poszczególnych państw na arenie międzynarodowej.

Narodowe bogactwo to zasób dóbr materialnych nagromadzonych w danym kraju, stanowiących wynik pracy i innych działań ludzkich w poprzednich okresach. Majątek narodowy można rozumieć dwojako, albo jako sumę dóbr, które w danym momencie znajdują się w kraju, bez względu na to czyją są własnością, włącznie z dobrami obcych obywateli, albo wyłącznie dobra stanowiące własność obywateli danego kraju, łącznie z ich dobrami w innych krajach. Istniejące bogactwo narodowe jest rezultatem przeszłych i warunkiem przyszłych działań gospodarczych. Ocena jego wartości jest bardzo trudna, a szacunek jego wielkości dokonywany jest najczęściej na podstawie spisu z natury. Całkowity majątek narodowy jest sumą wartości jego aktywów po odjęciu zobowiązań danego narodu. Jest to ważny wskaźnik zdolności do oceny podjęcia długu, a także ma wpływ na ceny nieruchomości, rynek akcji i zdolność zasobów ludzkich, nauki i techniki do stworzenia nowych aktywów. Najbardziej znaczącym komponentem tego bogactwa jest majątek netto gospodarstw domowych oraz wartość odzwierciedlająca inwestycje infrastrukturalne. Bogactwo narodowe należy odróżnić od standardowego miernika wielkości gospodarki jakim jest produkt krajowy brutto - PKB, który określa wartość wszystkich dóbr i usług wyprodukowanych w gospodarce w ciągu określonego roku. Podobnie należy widzieć różnice pomiędzy bogactwem, a wzrostem, kraj bogaty od rozkwitającego. Różnice w PKB na jednego mieszkańca między najbogatszymi państwami (np. Szwajcarią), a najuboższymi nieuprzemysłowionymi krajami (np. Mozambikiem), kształtują się jak 400 do 1. Chociaż sposób liczenia bogactwa narodowego budzi wiele kontrowersji ze względu na różnice metodologiczne, a w wielu krajach nie podaje się wcale tej wielkości w zestawieniach statystycznych, należy oszacować, że skala różnic pomiędzy bogatymi i biednymi narodami jest jeszcze większego rzędu. Niebagatelne jest więc pytanie o czynniki, które tak w przeszłości, jak obecnie spowodowały te ogromne rozbieżności w poziomie rozwoju.

Cała historia homo sapiens powiązana jest z jego ekspansją przestrzenną i środowiskową, a następnie różnicowaniem w reakcji na panujące warunki i co do sposobu wykorzystania nadarzających się okazji. Na wysokim stopniu uogólnienia wskazuje się jednak jedynie na dwie grupy czynników, które tak bardzo zróżnicowały losy i poziom cywilizacyjny poszczególnych narodów. Są nimi zmieniające się warunki środowiska naturalnego oraz sposób sprawowania władzy polityczno-gospodarczej. Czynnik środowiskowy sprzyja przede wszystkim w strefach umiarkowanych, gdyż ludzie unikają na ogół warunków ekstremalnych, zimna, upału, pustyni i wysokich gór. Dzięki sprzyjającemu środowisku hodowane w Europie zwierzęta były większe i silniejsze, a plony wyższe, aniżeli mongolskie czy arabskie. Szczególne znaczenie miały konie, które dla przykładu, na większej części obszaru Indii w ogólne nie mogły być hodowane.

Druga grupa czynników, związanych ze sposobem realizowania władzy, dawała przewagę formom kreującym rywalizację i konkurencję. Paradoksalnie więc, upadek Cesarstwa Rzymskiego i okres średniowiecza, a następnie podział Europy na konkurujące i walczące ze sobą państwa, otworzył drogę do lepszych innowacji i rozwiązań technicznych, wypraw oceanicznych i podboju nowych kontynentów oraz światowego handlu międzynarodowego. Wszystkie stare i bogate cywilizacje Azji i Bliskiego Wschodu, w wyniku centralizacji władczy świeckiej lub religijnej oraz zamkniętej polityce izolacyjnej samowystarczalności, ścisłej odgórnej kontroli gospodarki, handlu międzynarodowego i finansów, utraciły przewagę militarną i gospodarczą, a sukcesy Europy, potem także Ameryki Północnej i Australii, oddały inicjatywę ekspansji w ręce zamieszkujących tam Europejczyków. Jedynie Japonia była wstanie przeciwstawić się militarnie aż do połowy XX wieku. Państwo to, żyjąc wcześniej w cieniu Chin i Korei, posiadało wyjątkowe zdolności adaptacyjne i naśladowcze. Japonia przeprowadziła niezbędne reformy społeczno-gospodarcze, naśladując w tym zachodnie cywilizacje i odniosła sukces zachowując własny narodowy charakter .

Największe bogactwo narodowe zostało zgromadzone w USA i wyniosło 58,5 biliona dolarów w 2011 r., a licząc w cenach stałych z 2005 r. przyrost tego bogactwa w latach 1995-2009 wynosił ok. 50 % . USA łącznie z Wielką Brytanią, Australią, Kanadą, Rosją i Szwajcarią dysponują bogactwem rzędu ok. 93 bilionów dolarów. Natomiast Japonia, najbogatszy kraj azjatycki, posiada majątek narodowy wynoszący ok. 35 bilionów dolarów, a łącznie z Koreą Południową, Tajwanem i Singapurem dysponują ok. 46 bilionami dolarów.

Rozkład bogactwa narodowego i jego koncentracja w wymienionych krajach będzie w obecnym stuleciu kluczowym czynnikiem rozwoju usług i jego dyslokacji w zależności czy będzie dotyczyło państw najbardziej rozwiniętych czy też obszarów transferu bogactwa, postępu technicznego albo siły roboczej. Przy czym dochodzi dodatkowy wpływ gospodarki niepieniężnej, będącej wynikiem mało znanej gospodarki równoległej, zaspokajającej życiowe potrzeby bez żadnego wynagrodzenia, a będącej istotnym elementem systemu bogactwa. Dla przykładu, jej przejawami są prace i wzajemne świadczenia w gospodarstwach domowych, swobodny przepływ informacji i idei, wiedza, samo zatrudnienie czy samoobsługa tzw. prosumentów .

Za liderami i krajami rozwijającymi się znajduje się długi szereg reszty narodów świata. Szczególne postępy obserwuje się w Azji Wschodniej oraz dzięki ogromnym dochodom z ropy naftowej, na Bliskim Wschodzie. Gorzej jest w Ameryce Łacińskiej oraz Afryce, gdzie poza kilkoma krajami króluje kombinacja złego zarządzania, rozrzutności, korupcji i nadmiernego zadłużenia. Z trudnościami boryka się też Rosja, Rumunia czy Korea Północna. Przyszły rozwój usług będzie więc dokonywał się nierównomiernie, w miarę postępu w poszczególnych krajach, co w znacznym stopniu zostanie uwarunkowane transferem bogactwa, postępu technicznego i siły roboczej.

Występujące dysproporcje w poziomach rozwoju w poszczególnych gospodarkach narodowych pozwalają przyjąć, że w perspektywie tego stulecia część z nich pozostanie na poziomie nie przekraczającym bariery poziomu osiągniętego przez kraje współcześnie najwyżej rozwinięte. Takie drogi rozwoju, mające charakter naśladowczy, mogą być na tyle oryginalne, że różnić się będą od siebie jedynie sposobami w jaki ten nowy poziom zostanie osiągnięty. Przyjmując gospodarkę USA lub Japonii, jako pewien modelowy wzorzec, można konstruować podobne do obecnych algorytmy przyszłego postępu, z odrębnymi cechami makroregionalnymi, odpowiednio dla szeroko rozumianej kultury śródziemnomorskiej, jak i cywilizacji dalekowschodniej. W opozycji znajduje się Bliski Wschód i inne kraje z kręgu religii i kultury islamu. Charakterystyczna dla nich ortodoksyjność oraz tradycyjny prymat religii może rodzić odmienne zapotrzebowanie, dla przykładu, na usługi sprzyjające utrzymaniu izolacji lub lokalnych konfliktów. Niemniej niespodziewane zmiany w polityce i gospodarce mogą całkowicie zmienić taką perspektywę.

Drugą grupę państw będą kraje bogate, dysponujące już, albo dopiero pozyskujące środki dla swego przyszłego potencjału o ile nie nastąpi drastyczny odpływ bogactwa i postępu technicznego, który dotąd zapewniał im utrzymanie albo budowanie dominacji. To w tych krajach komunikacja przyśpieszy rytm alokacji zasobów, dostępny będzie kosmos, nastąpi racjonalna eksploatacja oceanów lub biegunów Ziemi. Bogactwo jest impulsem dla cyrkulacji zasobów, a pozytywne rezultaty osiągnięte w jednych ośrodkach lokalizacyjnych mają tendencję do rozprzestrzeniania się na inne miejsca. Przyszłe przemieszczanie obejmie przede wszystkim transfer bogactwa, postępu technicznego i siły roboczej pomiędzy, wskazaną powyżej pierwszą, a drugą grupą krajów. Transfer będzie uwarunkowany, podobnie jak dotychczas, warunkami środowiska naturalnego oraz stylem sprawowania władzy, gdyż dysponenci bogactwa chcą czuć się bezpieczni i dysponować swobodą sprzyjającą pomnażaniu posiadanego majątku przy minimalizacji ryzyka. Transfer siły roboczej będzie się odbywał w kierunku państw bogatych, ale część bogactwa i przestarzałe technologie popłyną w odwrotnym kierunku.

Trzecia grupa, to państwa podążające za liderami, które chociaż przekroczą poziom współczesnych, nowoczesnych gospodarek, ale ich nie dogonią. Do nich przede wszystkim będzie podążał transfer bogactwa, jak i postępu technicznego, chociaż one same będą równocześnie oddawać przestarzałe technologie i korzystać z tańszej siły roboczej pierwszej grupy państw pozostających na stosunkowo niskim poziomie gospodarczym.

Nie przesądzając, które z państw znajdą się w której grupie, istotny jest sam podział i przyszłe zróżnicowanie, które stworzy odmienne cele działalności usługowej. Dla ośrodków lokalizacji największego bogactwa (w/w druga grupa państw) będą to:
- optymalizacja równowagi i nasycenie konsumentów,
- tworzenie i zachowanie wysokiej sprawności infrastruktury technicznej,
- doskonalenie i wykorzystanie postępu technicznego i prymatu naukowego wraz z instrumentami koniecznymi do badań i wdrożeń oraz wykształceniem i pozyskaniem najlepszej kadry naukowej i technicznej,
- podtrzymanie systemów motywacyjnych i optymalizujących ryzyko do zachowania i pozyskania bogactwa.

Nieco odmiennie będą kształtować się cele usług w ośrodkach transferu bogactwa (w/w trzecia grupa państw), gdzie główny nacisk zostanie położony na:
- pełniejsze nasycenie potrzeb konsumentów z elementami optymalizującymi te potrzeby,
- przejmowanie najnowszych technologii z ośrodków lokalizacji bogactwa,
- rozwój i kształcenie zapewniające zdolność wykorzystania wyższych technologii,
- podtrzymanie systemów motywujących do transferu bogactwa.

Natomiast zupełnie inaczej określone zostaną cele usług w ośrodkach transferu siły roboczej (w/w pierwsza grupa państw ). Będzie to:
- zapewnienie podstawowych potrzeb konsumentów wraz z ograniczeniem negatywnych zjawisk społecznych, np. głodu, bezrobocia, niskiej stopy życiowej, wysokiej śmiertelności, niskiego poziomu opieki zdrowotnej, itp.,
- adaptowanie dostępnych technologii oraz wykorzystanie oferowanych form pomocy ekonomicznej i społecznej,
- rozwój szkolnictwa i nauki,
- podtrzymanie systemów motywujących do transferu siły roboczej.

Silna sugestia, że obserwowany układ sił zostanie zachowany, może okazać się złudna. W przeszłości wielokrotnie niespodziewanie upadały cywilizacje, imperia lub państwa. Czynnikami, które mogą to spowodować w przyszłości, oprócz wskazanych wcześniej przyczyn klimatyczno-geograficznych, np. nowe złoża surowców, a także społeczno-ekonomiczno-politycznych, np. militarnych, mogą okazać się dwa dodatkowe grupy przyczyn, wcześniej nie występujących. Po pierwsze, to zmiany fizjologiczno-biologiczne, mogące nastąpić samorzutnie, w sposób niezamierzony, dla przykładu, wywołane modyfikacją pożywienia, zmianą środowiska naturalnego lub otoczenia biologicznego, albo wywołane celowo, w formie modyfikacji psychofizycznych samego gatunku ludzkiego. Analogicznie, podobna sytuacja mogła już kiedyś wystąpić w dawnej historii ludzkości przy spotkaniu homo sapiens z innymi człekokształtnymi. Po drugie, rodzajem czynników jakie wcześniej nie działały na rozwój cywilizacji są wpływy kosmiczne. Kryją one zarówno zagrożenia, ( np. katastrofy kosmiczne lub niekorzystne zmiany w układzie słonecznych albo w galaktyce, takie jak wpływ innych obiektów na zachowanie naszej planety ), jak i trudne do oszacowania nowe możliwości pozyskania zasobów energetycznych lub surowcowych, tak poprzez wykorzystanie orbity Ziemi, czy orbit, atmosfery, powierzchni innych planet albo księżyców Układu Słonecznego.

Przybliżone odzwierciedlenie prawdopodobnych etapów w rozwoju dla pierwszej i trzeciej grupy państw (grupy transferu siły roboczej i grupy transferu postępu technicznego i bogactwa), może okazać się łatwiejsze do przewidzenia o ile wykorzysta się dane porównawcze współczesnego potencjału gospodarczego. Ponieważ za najwyżej rozwiniętą gospodarkę, dysponującą jednocześnie największym potencjałem, uznaje się USA, dlatego obserwowane tam zmiany w latach 1947 - 2008 stają się najbardziej reprezentatywne. Chodzi o porównanie udziału poszczególnych sektorów i głównych działów gospodarki w tworzeniu PKB. Spektakularne zmiany jakie obserwujemy w USA w okresie 1947 - 2008 (tabela nr 1) dotyczą zwiększania się udziałów w tworzeniu PKB następujących sektorów i działów gospodarki:
a. informacja, której udział wzrósł od 2,5 % w 1947 r. do 4,4 % w 2008 r.,
b. finanse, ubezpieczenia, nieruchomości, wynajem i leasing, których udział wynosił 10 % w 1947 r., a w 2008 r. wzrósł do 20 %,
c. usługi profesjonalne i obsługa biznesu rosnąca od poziomu 3,7 % w 1947 r. do 12,7 % w 2008 r.,
d. edukacja, opieka zdrowotna i pomoc społeczna - której poziom w udziale PKB w 1947 r. wynosił 1,9 %, a w 2008 r. - 8,1 %,
e. sektor usług produkcyjnych rosnący od udziału 47,8 % w 1947 r. do poziomu 68,2 % w 2008 r.
W tym samym czasie nastąpiło istotne zmniejszenie w USA udziału w tworzeniu PKB następujących sektorów i działów gospodarki:
- rolnictwa, leśnictwa, rybołówstwa i łowiectwa - odpowiednio z 8,1 % do 1,1 %, - produkcji - odpowiednio z 25,6 % do 11,5 %,
- handlu detalicznego - odpowiednio z 9,4 % do 6,2 %,
- transportu i usług logistycznych - odpowiednio z 6,0 % do 2,9 %.

Podobne zestawienie można przeprowadzić odnośnie zmian udziału w zatrudnieniu pracowników w poszczególnych sektorach i głównych działach gospodarki w USA w latach 1945 - 2002 (tabela nr 2). Zwiększające się zatrudnienie obserwujemy w:
a. budownictwie z 2,8 % w 1945 r. do 5,0 % w 2002 r.,
b. handlu detalicznym z poziomu 13,3 % w 1945 r. do 17,8 % w 2002 r.,
c. finansach, ubezpieczeniach, nieruchomościach, wynajmie i leasingu z 3,7 % w 1945 r. do 5,9 % w 2002 r.,
d. usługach biznesowych i społecznych z poziomu 10,5 % w 1945 r. do 31,5 % w 2002 r.
Natomiast wyraźny spadek udziału zatrudnienia nastąpił w tym samym czasie w:
a. produkcji z poziomu 38,5 % w 1945 r. do poziomu 12,8 % w 2002 r.,
b. transportu i usług logistycznych z 9,7 % w 1945 r. do 5,2 % w 2002 r.